Tak się nazywa siano, które trafiło do krowy. Taka cudowna piękność, a dostała ochroniarza. Wszystko takie w tatuażach jeszcze, to jeszcze bardziej kręci. Ochroniarz okazał się też facetem z rozsądkiem, nie wezwał policji, a zapłatę przyjął w naturze. Zabawnie było patrzeć na minę dziewczyny, albo załamaną, albo zdziwioną i niezadowoloną, kiedy ją grillował od tyłu. Dziewczynie poszło świetnie, jak ciasto na podwieczorek.
Nimfomanka nie zwracała uwagi na to, kto będzie ją pieprzył - samochód czy pies. Najważniejsze dla niej było to, żeby mieć orgazm. Miły facet - zapewnił jej maksymalną moc wibracji przez swojego smartfona, a potem zerżnął ją we wszystkie jej dziurki!