Blond piękność zdołała przekonać swojego ojca, że jest doskonała w robieniu loda i potrafi nawet sprawić przyjemność mężczyźnie swoimi nogami. Tata rozpływał się z rozkoszy, bo nie spodziewał się takiej szybkości po swojej córce. Rżnął młodą dziwkę mocno, żeby na długo zapamiętała pieszczoty ojca. Ale musiało jej się to podobać, bo jej jęki były tak namiętne, że nawet mi się krew zagotowała między nogami.
Tak się nazywa siano, które trafiło do krowy. Taka cudowna piękność, a dostała ochroniarza. Wszystko takie w tatuażach jeszcze, to jeszcze bardziej kręci. Ochroniarz okazał się też facetem z rozsądkiem, nie wezwał policji, a zapłatę przyjął w naturze. Zabawnie było patrzeć na minę dziewczyny, albo załamaną, albo zdziwioną i niezadowoloną, kiedy ją grillował od tyłu. Dziewczynie poszło świetnie, jak ciasto na podwieczorek.